Reportaże

PLENER ŚLUBNY ZA GRANICĄ NAD JEZIOREM COMO

2-55

 

Niektórzy zastanawiają się jak to jest, że sesje plenerowe za granicą tak dobrze wychodzą. Zdradzić Wam na to przepis? Jest on bardzo prosty i jednocześnie zapewnia udane zdjęcia. To jest AUTENTYCZNOŚĆ! Dobra, przesadziłem. Jest jeszcze coś ważniejszego. Sesja ślubna za granicą to wyzwanie uchwycenia piękna miejsca, mimo nieprzewidywalnej pogody i okoliczności.

 

Co może być ważniejszego niż autentyczność?

Nie można stworzyć idealnego przepisu na sesję plenerową za granicą. Często udając się w odległe miejsca, nie wiemy co nas czeka. Tak samo było i tym razem – podczas sesji Magdy i Jacka. Naszym punktem przeznaczenia było jezioro Como i Bergamo. Doleciałem tam na ich miesiąc miodowy. Magda i Jacek to świetni ludzie – charakterni, uśmiechnięci, zakochani. Zależało im na jak najlepszej pogodzie, cudownej scenerii i pięknej pamiątce. Z racji tego, że pewnych rzeczy na sesjach plenerowych nie możemy przewidzieć, to najważniejsze jest ubranie się w dobry nastrój! Pozytywny humor dobrze wpłynie na atmosferę jak i same wykonywane zdjęcia.  

 

Czy wszystko poszło zgodnie z planem? 

Piękna pamiątka oraz cudowna sceneria podczas sesji plenerowej nad jeziorem Como i Bergamo jest gwarantowana ;-). Jednak pogoda czasem płata figla i potrafi dość mocno popsuć humor. Na początku nie zapowiadało się na to, że będzie padać, i cała sesja może spalić się na panewce. Przeczekaliśmy złe momenty i kiedy wyszło słońce, zaczęliśmy działać. Chociaż nastrój na początku zdjęć nie był już tak dobry jak podczas pierwszych minut spotkania, to z czasem Magda i Jacek się rozkręcili. Widać było po nich, że bycie razem w pięknym otoczeniu sprawia im radość. Ich ustawienie ciał, wzajemny dotyk są autentycznymi gestami. Ja byłem tam tylko obserwatorem ich miłości. I robiłem zdjęcia. Chciałem na zdjęciach pokazać trochę pazura oraz intymności.  

 

Sesja ślubna za granicą daje ogromne możliwości stworzenia zdjęć, których nie da się odzwierciedlić w polskich miastach. Inna architektura, inna kultura, inne krajobrazy plenerowe. Sesja ślubna we Włoszech to możliwość wykonania fascynujących fotografii, gdzie kadry opierają się na architekturze, detalach i fakturze materiałów z jakich zbudowane jest miasto – np. jasnego piaskowego kamienia. Plener ślubny za granicą to także uchwycenie Młodej Pary przechadzającej się urokliwymi uliczkami, z których bije ciepła atmosfera i klimat, bez względu na nadarzającą się pogodę. 

 

Sesje we Włoszech najczęściej realizowane są w miejscowościach nadwodnych i nadmorskich. Sesja nad jeziorem Como jest na to najlepszym przykładem. Łączy klimat miasta z klimatem relaksu i wypoczynku. Tu można uwiecznić kadry z licznymi jachtami i łódeczkami zacumowanymi na wodzie, a także górskie szczyty widoczne w oddali. Sesja plenerowa za granicą daje możliwości wykonania zdjęć, które obrazują różne aspekty życia i różny styl zdjęć. Włoskie krajobrazy wprowadzają do sesji ślubnych powiew energii, świeżości i można uznać, że sesja ślubna i Włochy to najlepsze z możliwych połączeń.

 

Jak zrobić dobre zdjęcia plenerowe?

Czym są dobre zdjęcia plenerowe? Czy takie, na których jest piękna sceneria? Czy takie, gdzie dwoje zakochanych w sobie po uszy ludzi stoi w odpowiedniej pozie? A może zdjęcia osób, których gesty są niewymuszone? Moją pasją jest fotografowanie naturalnych chwil. Mam nadzieje, że widać to właśnie na zdjęciach Magdy i Jacka. Włoska sceneria dodała romantyczności i pozwoliła wczuć się w klimat. Ich uśmiechy nie są wymuszone, ich gesty nie są przesadzone. Nie tylko dlatego, że są to świetni ludzie, z którymi chętnie wyskoczę na kawę oraz piwo, ale też dlatego, że starałem się zrobić wszystko, by czuli się sobą.

Fotografowanie sesji plenerowych nad jeziorem Como nie jest łatwe – pogoda jest nieprzewidywalna i trzeba się z nią liczyć. Widoki jednak to wynagradzają.

Udostępnij wpis:

Zobacz inne reportaże